Szlak na Rachowiec.. Porachuj się z tą górą

Szlak na Rachowiec, Zwardoń – to można powiedzieć dwa nieodłączne słowa. Góra leżąca obok tej miejscowości jest bardzo fajnym punktem widokowym m.in. na Beskid Żywiecki i Śląski. Wyszedłem na ten szczyt, ale z przeciwnego kierunku – od strony niedużej wsi Sól i zszedłem do Zwardonia. Jeśli chcesz zobaczyć jak ten szlak wygląda, zapraszam cię do poczytania tego wpisu.   

Szlak na Rachowiec – You Tube
W tym wpisie dowiesz się:

– jak dotrzeć na Rachowiec z miejscowości Sól
– co mają wspólnego południowe stoki Rachowca z solą
– garść informacji praktycznych

Szlak na Rachowiec, parametry trasy:

– długość: ok. 9,5 km
– szlaki PTTK: czerwony
– najwyżej położony punkt: 954 m. n.p.m.
– czas przejścia z przerwami w sezonie letnim: ok. 3 h.
– punkty GOT: 13
– trudność: średnia
– po drodze: dzwonnica loretańska, punkt ze źródłem solankowym, wieża widokowa na stokach Rachowca, piękne panoramy górskie

Szlak na Rachowiec z Soli

Jak widzicie z parametrów szlaku – jest on dosyć krótki, jednak jeśli ruszamy na trasę z dobrą pogodą, to nie zabraknie na niej malowniczych panoram górskich. Szlak łączy dwie miejscowości: Sól i Zwardoń.

Swoją wędrówkę planowałem rozpocząć z miejscowości Sól, zatem w Zwardoniu koło stacji kolejowej zostawiłem samochód, kupiłem bilet na pociąg i po ok. 15 minutach dotarłem do Soli. Za stacją znajduje się początek szlaku czerwonego, którym dotrę na szczyt Rachowca.

Ruszam w stronę centrum wsi. Najpierw przez most na małej rzeczce Czarna Soła, potem za drogą asfaltową w stronę kościoła parafialnego.

Idąc przez Sól odczułem jakiś inny, ale pozytywny klimat tej miejscowości. Nie wiem jak ten klimat określić, ale jest zupełnie inny niż w innych górskich wsiach. Może wpływ na niego ma jej solankowa historia? Podobny klimat czułem tylko w Lanckoronie – de facto dawnym miasteczku i uzdrowisku.. 

Jak sama nazwa wskazuje – w tej beskidzkiej wsi niegdyś warzono sól. Źródła solankowe znane były w tym terenie już przed XV wiekiem. Wspomina o nich m.in. Andrzej Komoniecki w Dziejopisie Żywieckim pod datą 1664. Ale dopiero w II poł. XVII w. zaczęto te źródła eksploatować na szerszą skalę, a w pracach brali udział górnicy specjalnie sprowadzeni z Wieliczki. Jednak ze względu na wysokie koszty powoli zaczęto zmniejszać wydobycie. Wreszcie do roku 1824 sól warzyli okoliczni mieszkańcy tylko na swoje potrzeby. Po tej dacie zaczął obowiązywać zakaz warzenia soli wydany przez rząd austriacki. Pod koniec XIX w. planowano utworzyć tutaj uzdrowisko, jednak jego budowa nie doszła do skutku.

Oprócz współczesnych domostw, po drodze mijam stare chałupy, a nawet stojącą przy drodze piękną, drewnianą dzwonnicę loretańską z 1837 r. W swojej górnej części posiada ona izbicę w której był dzwonek oraz ośmioboczny, namiotowy dach.

To obiekt poświęcony Matce Bożej z Loreto, szczególnie popularny m.in. na Żywiecczyźnie od XVII w. Dźwięk dzwonka miał nie tylko przypominać o Matce Bożej, ale i dzwonił w czasie pożaru, odstraszał „płanetników” czyli duchy przychodzące z chmurami burzowymi.

O ile dzwonnica to symbol przeszłości, to kościół stojący w jej pobliżu ma już współczesny charakter. Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa posiada swój kościół od roku 1986. Za kościołem wybudowano Szałas Matuchny Solańskiej z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. W nim odprawiano Msze Św. W okresie budowy kościoła.

Po ok. 2 km od stacji kolejowej docieram do źródła solankowego. Obudowano je estetyczną wiatą. Źródło to znajduje się na lokalnej ścieżce dydaktycznej, dlatego też obok wiaty stoi tablica informacyjna o tym naturalnym walorze Soli. Wewnątrz odnajdziemy studnię z pompą, która pompuje słoną wodę.

Obok wiaty, od głównej drogi odchodzi droga w lewo. Idąc nią, po ok. 300 m. dotrzemy do prywatnej tężni solankowej, którą założono w roku 2019.

Solanka w tej tężni jest jedną z najbardziej zmineralizowanych w Polsce. Można tu skorzystać z solanek w formie areozolu, który korzystnie wpływa m.in. na układ oddechowy, nerwowy. Oczywiście są również przeciwskazania do tego aby korzystać z solanek. Można o nich poczytać w internecie i na miejscu w tężni.

Wracamy do drogi głównej i idziemy nią aż do poniższego rozwidlenia dróg. Na nim – zgodnie ze szlakiem i znakiem – skręcamy w prawo, w wąską asfaltową drogę. Teraz będziemy powoli nabierać wysokości, pozostawiając za sobą dolinę Soli i potoku Słanicy. Idziemy drogą między domami. Po ok. 1 km pojawiają się pierwsze widoki na okoliczne szczyty: Oźną, Sobański Groń,Wielką i Małą Zabawę, Lipowski Wierch i Romanka.

Mijając ostatnie osiedle o nazwie Podrachowiec wchodzimy w szeroką drogę wiodącą stokiem Rachowca. Przechodzimy przez potok. Po drodze napotykamy tablice ścieżki przyrodniczej zrealizowanej z projektu polsko-słowackiego.

Wychodzimy na polanę, na której stoi niewysoka wieżyczka myśliwska. Przechodzimy obok niej i idziemy prosto w las. Szlak na Rachowiec będzie wiódł teraz drogą leśną.

Licząc od osiedla Podrachowiec – po ok. 3 km docieramy do rozległej hali pod Rachowcem. Stoi na niej mała, drewniana platforma widokowa, z której rozpościera się panorama m.in. na tzw. Worek Raczański: Wielką Raczę, Bendoszkę Wielką, Rycerzową, Muńcuł, Pilska, oraz gór leżących po stronie słowackiej – Małej Fatry.

Cieszę się że dotarłeś do tej części wpisu. Mam nadzieję że zainspirowałem cię do zobaczenia tych miejsc. Dziękuję ci za wirtualną kawę, która pomoże mi w utrzymaniu i rozwoju bloga..

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Kiedy dotarłem do wieży, obok niej tliło się ognisko, przy którym grzali się ludzie. Na uwagę zasługują również tablice informacyjne, które są częścią innej ścieżki dydaktycznej.  Odnajdziemy na nich informacje m.in. o roku w górach, roślinności i zwierzętach.

Z hali pod Rachowcem zobaczymy widoki generalnie na stronę południową (i przy dobrej przejrzystości powietrza na Tatry!)

Do szczytu mamy ok. 300 m. Szlak na Rachowiec wiedzie wydeptaną, szeroką drogą przez halę w stronę widocznego już wyciągu narciarskiego.

Odnajdziemy tutaj ławkę, wyciąg należący do stacji narciarskiej Zwardoń Ski. Do szczytu dociągnięto kolej linową z 4-osobowymi kanapami. Ale Zwardoń Ski to również szkółka narciarska, wypożyczalnia, noclegi..

Z samego szczytu rozpościera się piękna panorama głównie na stronę północną i zachodnią. Dostrzeżemy Baranią Górę leżącą już w Beskidzie Śląskim, ale i czeskie góry należące do Beskidu Śląsko-Morawskiego.

Schodzimy do Zwardonia. Obieramy nasz szlak czerwony (który najpierw wiedzie pod słupami wyciągu narciarskiego) i schodzimy stromo w dół do drogi, która przez polany doprowadzi nas do drogi asfaltowej. Niektórzy turyści nieznacznie skracają sobie tę drogę i idą poza szlakiem „na przełaj” wydeptaną ścieżką w dół. Jednak warto zwrócić uwagę że kiedy będzie deszczowo lub śnieżnie – istnieje większe prawdopodobieństwo, że możemy się poślizgnąć, a zejście jest strome.

Wchodząc na drogę asfaltową możemy podejść do punktu widokowego Kosarzyska (górny punkt wyciągu narciarskiego Mały Rachowiec i zobaczyć tamtejsze widoki.

Z wspomnianej wcześniej drogi asfaltowej – skręcamy w lewo i schodzimy nią przez ok. 700 m, po czym odbijamy w ścieżkę w prawo w dół. Ścieżka ta, a potem nieszeroka kamienista droga doprowadzi nas do stacji kolejowej w Zwardoniu. Zobacz poniższe zdjęcia.

Zwardoń położony jest przy samej granicy polsko-słowackiej, w pobliżu przeł. Zwardońskiej. Miejscowość prawdopodobnie powstała w XVII w. i należała jak i okoliczne wsie do dóbr panów na zamku żywieckim. Ciekawostką jest, że w swoim pierwszym okresie istnienia był on przysiółkiem/osiedlem miejscowości Sól. Dzięki poprowadzeniu do Zwardonia linii kolejowej (1885 r.) stał się on samodzielną wsią. Tutejsza stacja kolejowa jest po Zakopanem najwyżej położoną stacją w Polsce.

W 20-leciu międzywojennym Zwardoń był popularną miejscowością narciarską. Od roku 1933 działało tutaj popularne schronisko turystyczne zwane „Dworcem Beskidzkim”, zamienione w czasie wojny na koszary. Jako że była tutaj granica, stała na niej kiedyś karczma, z dwoma wejściami po przeciwnej stronie, która obsługiwała klientów mieszkających po stronie polskiej i czechosłowackiej. Niestety została ona zniszczona podczas II wojny światowej. 

Przez Zwardoń – jako ostatnią polską stację – kursują pociągi w stronę słowackiej Żyliny. Również można powiedzieć – „na obwodnicy” Zwardonia działa samochodowe przejście graniczne.

Szlak na Rachowiec, informacje praktyczne
Dojazd – samochód

Aby dojechać do Zwardonia i Soli, najpierw powinniśmy się kierować na Żywiec. Do Zwardonia doprowadzi nas droga S1, która wiedzie w stronę przejścia granicznego ze Słowacją. Ok. 1 km przed przejściem drogowym na trasie powinniśmy zobaczyć znak kierujący nas do centrum Zwardonia. Wtedy też musimy zjechać z głównej drogi i kierować się do centrum.

Aby dotrzeć do Soli, jedziemy z Żywca w stronę Milówki, Rajczy, dalej Rycerki Dolnej. W tej ostatniej miejscowości szukamy skrętu na Sól.

Parking
Samochód najlepiej pozostawić w pobliżu stacji kolejowej w Zwardoniu. Powyżej stacji znajduje się parking płatny, niestrzeżony. Auto można również pozostawić na niedużym parkingu obok kościoła parafialnego (ok. 300 m. od stacji kolejowej).

W miejscowości Sól samochód można zostawić w pobliżu przystanku kolejowego.

Dojazd – pociąg

Połączenie kolejowe Zwardonia i Soli z Żywcem jest dobre. Jako że Zwardoń jest stacją graniczną, docierają do niego pociągi jadące z Katowic przez Bielsko Białą, Żywiec. Licząc od Żywca do Zwardonia – mamy do pokonania 14 przystanków kolejowych (m.in. przystanek w Węgierskiej Górce, Milówce, Rajczy, ale i w Soli. UWAGA – wysiadamy na przystanku „Sól”).

Inne szlaki turystyczne wychodzące ze Zwardonia

Szlak czerwony: Zwardoń – Beskid Graniczny – Obłaz – Wielka Racza (ok. 15 km w jedną stronę).

Szlak niebieski: Zwardoń – schronisko PTTK na Przysłopie pod Baranią Górą (przez stoki Ochodzitej i Koczego Zamku; ok. 16 km w jedną stronę).

Inny szlak opisany na blogu w tym terenie

Z Żabnicy na Halę Boraczą

Zwardoń baza noclegowa

http://zwardon.pl/baza-noclegowo-gastronomiczna/

Dziękuję ci za przeczytanie wpisu. Mam nadzieję że zainspirowałem cię do zobaczenia tych miejsc. Dziękuję ci również za wirtualną kawę, która pomoże mi w utrzymaniu i rozwoju bloga..

Postaw mi kawę na buycoffee.to

4 komentarze

  1. Dziękuję Piotrze za opis tego szlaku. Kiedyś ze Zwardonia przez Rachowiec był też niebieski szlak który szedł potem przez Ożną. Teraz go nie ma. Nie wiem czemu został zlikwidowany?

  2. Schodziłem prawie cały Beskid Żywiecki, ale Rachowiec jakoś zawsze zostawał obok. Teraz z naszą psicą znów wróciliśmy w Beskidy i pewnie w 2022 wybierzemy się na Rachowiec. Dzięki za ciekawy wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.