Przysłop – z widokiem na Babią Górę.. Poznaj mało znany szlak

Pociąg do Zakopanego odjechał.. Przez okna w wagonach dostrzegłem wielu podróżnych, którzy zapewne jadą na weekend w Tatry. Na stacji kolejowej w Makowie Podhalańskim wysiadło kilka osób. Tylko jedna z nich wyglądała na typowego turystę chodzącego po górach. Może ona też pójdzie na przełęcz Przysłop?

Młoda dziewczyna podeszła do słupka ze szlakami, obrała żółty kolor trasy i ruszyła.. Zapewne na Koskową Górę w Beskidzie Makowskim. Ja obrałem przeciwny kierunek i ciemniejszy kolor szlaku. Chcę iść w Pasmo Jałowieckie i dotrzeć na Przysłop, a potem zejść do dolnej części Zawoi. Nie spodziewałem się, że jeszcze spotkam się z tą wędrowniczką.

W porównaniu z zachodnią częścią Pasma Jałowieckiego i takimi szczytami jak Jałowiec czy Lachów Groń – obrana trasa nie jest często uczęszczana, ale dobrze oznakowana. Nie jest też trudna, a bardzo urokliwa. Co więcej – idąc za szlakiem będziemy mieć widoki raz na Beskid Żywiecki, raz na Pasmo Koskowej Góry. Zapraszam do poczytania i pójścia moimi śladami..      

W tym wpisie:

– poznasz górską trasę z Makowa Podhalańskiego do Zawoi Dolnej
– przejdziesz fragmentem najstarszego szlaku w Beskidach Zachodnich
– poznasz pokrótce przełęcz Przysłop – jej okolice, czyli zespół osiedli leżących na granicy trzech gmin
– dotrzesz do klasztoru Karmelitów Bosych w Zawoi Zakamień

Trasa:

Maków Podhalański (szlak PTTK niebieski) – stoki Magurki  – Przysłop (szlak PTTK czerwony) – Zawoja Dolna / os. Gołynia i Marszałki (szlak PTTK czarny)

Parametry trasy:

długość: ok. 15 km
szlaki PTTK: niebieski, czerwony, czarny
najwyżej położony punkt: stoki szczytu Magurki, ok. 767 m n.p.m.
czas przejścia bez przerw: ok. 4 h
trudność: łatwa
po drodze: kaplica MB Częstochowskiej w Grzechyni, malownicze osiedle i przełęcz Przysłop, klasztor Karmelitów Bosych na Zakamieniu, Izba regionalna na Przysłopiu

Startujemy z Makowa Podhalańskiego

Jeżeli przed wyjściem w trasę chcielibyście zobaczyć niektóre atrakcje tego miasteczka, to zapraszam cię do wpisu o Makowie Podhalańskim tutaj.

Jak już się pewno domyślacie – w trasę wychodzimy z pod stacji kolejowej w Makowie Podhalańskim. W pobliżu znajduje się rogacz z tabliczkami kierunkowymi. Wybieramy szlak niebieski i idziemy nim wzdłuż placu obok stacji, dalej ulicą Orkana, Sportową. Kierujemy się w stronę Grzechyni, z którą Maków graniczy mostem na Skawie. Idziemy obok stadionu, przekraczamy tory kolejowe. Zobacz poniższe zdjęcia jak iść..

Za rzeką Skawą czeka nas ok. 700 – metrowy marsz główną drogą prowadzącą przez Grzechynię. Po dotarciu do os. Tatarówka i domu o numerze 227 nasz niebieski szlak skręca w prawo, w drogę osiedlową (stan na 11.02.2021 – obok jest sklep). Idziemy za szlakiem i z rozgałęzienia dróg wybieramy tę po lewej stronie. Zobacz poniżej.

Wędrujemy delikatnie pod górę, ale nadal za wąską drogą asfaltową. Za niedługo pojawi się panorama na nieodległy Maków Podhalański oraz Makowską Górę z okolicznymi szczytami. Idąc wyżej w oddali dostrzeżemy również zabudowania Makowa Dolnego i Suchej Beskidzkiej.

Kaplica Matki Bożej Częstochowskiej

Idziemy dalej za drogą. Po ok. 2 km od głównej drogi w Grzechyni dotrzemy do skrzyżowania, nieopodal którego dostrzeżemy strzelistą wieżę. To ceglana, jednonawowa kaplica p.w. Matki Bożej Częstochowskiej. Jest ona filią makowskiej parafii. Plany utworzenia w tym miejscu kaplicy były już przed II wojną światową, jednak została ona wybudowana niedługo po jej zakończeniu (1947 r.). Ciekawostką jest, że w przeszłości w okolicach kaplicy żołnierze niemieccy zaplanowali polowe obiekty obronne, jednak nie zdążyli. Materiał który miał posłużyć ich budowie częściowo wykorzystano na wzniesienie tej kaplicy.

Może nas zaskoczyć dobudowany do kaplicy jasny budynek. Nie do końca on pasuje do ceglanej budowli sakralnej. To zakrystia, jednak w II poł. lat 70-tych XX w. budynek ten pełnił funkcję salki katechetycznej. Ciekawostką jest, że została ona wzniesiona w ciągu jednej nocy, gdyż była budowana bez zezwolenia władz komunistycznych. Obok kaplicy stoi nieduża kapliczka z figurą Jezusa Upadającego pod Krzyżem. Sama figura pochodzi z 1778 r.

Stojąc przy kaplicy zobaczymy dolinę, w której rozlokowana jest Grzechynia. Po drugiej stronie wsi nad nią widzimy nieduże pasmo z najwyższym szczytem Malikowskiego Gronia (760 m. n.p.m.).

Wracamy na szlak niebieski. Idziemy dalej za drogą, aby po niecałym 1 km zejść z asfaltu na drogę leśną, skręcając w nią w skos i w lewo. Zobacz to miejsce poniżej aby je nie przeoczyć!

Teraz czeka nas spokojna wędrówka lasem i szeroką polaną, południowymi stokami Ostrej Góry. Na polanie w oddali zobaczymy góry nad Zawoją.

Jednak kiedy szlak zaprowadzi nas na północno-zachodni stok tego niewielkiego szczytu, otworzy nam się panorama na północ, na szczyty Beskidu Makowskiego należące do Pasma Koskowej Góry. Przy dobrej pogodzie panorama będzie sięgać aż po Jaroszowicką Górę k. Wadowic i dalej na zachód po wschodnie szczyty Beskidu Małego.

Idziemy skrajem lasu lekko w dół, potem drogą polną, która po pewnym czasie łączy się z wąską drogą osiedlową, na której zaraz skręcamy w lewo (w prawo schodzi ona do Suchej Beskidzkiej). Dotarliśmy do osiedla Drwalówka, w którym akurat trafiłem na jesienny wypas owiec 🙂

Drwalówka należy do Grzechyni. Na skrzyżowaniu idziemy prosto; po prawej stronie mijamy Ośrodek Terapii Uzależnień. Po ok. 500 m. asfalt zamieniamy na kamienistą drogę polną, która będzie pięła się w górę. Zaczynamy wychodzić na Magurkę, ale do jej szczytu nie dotrzemy..

Popatrzcie na poniższe rozgałęzienie dróg. Idziemy na nim w lewo. Na kolejnym skrzyżowaniu prosto. Po ok. 500 m. wędrówki pod górę docieramy do skrzyżowania szlaków. Nieopodal niego znajduje się miejsce z ławkami gdzie można odpocząć. Z tego miejsca możemy zejść do Suchej Beskidzkiej, ale i Przysłop jest niedaleko. Nasz szlak niebieski się kończy, zatem obieramy szlak czerwony i kierujemy się w stronę Zawoi.   

Ok. 100 m. od skrzyżowania szlaków na rozgałęzieniu dróg wybieramy lewą i idziemy stromo pod górę, w las. Za chwilę droga się wypłaszcza. Teraz czeka nas marsz stokiem Magurki. Po drodze mijamy kapliczkę i budynek dawnej leśniczówki. 

Teraz idziemy przez ok 3 km fragmentem najstarszego szlaku beskidzkiego w Beskidach Zachodnich. Ten szlak opiszę w osobnym artykule, jednak teraz  warto wiedzieć, że został on wyznakowany w roku 1906.

Przysłop – czyli granica trzech gmin..

Kiedy docieramy do drogi asfaltowej, skręcamy na niej w lewo i wtedy zaczniemy nią schodzić w stronę osiedli należących do Przysłopia. To bardzo malowniczy zakątek. Za chwilkę pojawi się piękna panorama Masywu Babiej Góry z Małą Babią Górą i Pasmem Policy. Przy dobrej pogodzie w oddali dostrzeżemy również szczyty Beskidu Wyspowego.

Teraz idziemy za szlakiem czerwonym przez Przysłop, na który składają się osiedla należące do Zawoi, Stryszawy i Grzechyni. Po drodze dochodzi do nas szlak niebieski ze Stryszawy Dolnej i czarny z Suchej Beskidzkiej.

Popatrz poniżej na zdjęcia jak wygląda trasa.

Dochodząc do skrzyżowania przy remizie OSP Zawoja Przysłop zmieniamy kolor szlaku. Nasz czerwony biegnie do Zawoi Centrum, my natomiast obieramy szlak czarny.

Będąc przy remizie OSP Zawoja Przysłop warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy:

1. Z tyłu remizy znajduje się Izba Regionalna im. Franciszka Gazdy. Zawiera ona zbiory cennych eksponatów: dawnych narzędzi, sprzętów, elementów stroju, fotografii. Szerzej opiszę tę izbę i inicjatywę przy okazji innej wycieczki, a jak ją zwiedzić? Klucz do niej znajduje się w nieodległym sklepie. Musimy poprosić jakiegoś mieszkańca Przysłopia, aby z tego sklepu wziął klucz i poszedł nam otworzyć izbę. Druga opcja to zadzwonić wcześniej pod numer: 605 304 373 i się umówić na zwiedzanie.

2. Na ścianie frontowej remizy widnieje tablica pamięci Hugona Zapałowicza, wmurowana tutaj w roku 2017, z okazji setnej rocznicy śmierci. A kim on był? – właśnie on znakował najstarszy szlak w tej części Beskidów o którym wspominałem wcześniej, a którego fragmentem wędrowaliśmy.

Idziemy za szlakiem czarnym ciągle prosto, wąską asfaltową drogą. Po drodze mijamy budynek dawnej szkoły podstawowej, wreszcie po kilku minutach droga opuszcza osiedlowe domy i wychodzimy na polanę z której po prawej stronie pięknie widać Babią Górę. Niestety teren ten jest coraz bardziej zabudowywany.

Przysłop i jego wiatrak

Na pewno zwrócimy uwagę na wiatrak prądotwórczy. Został postawiony w roku 1996 przez zakonników z Klasztoru Karmelitów Bosych na Zakamieniu. Ma on 30 m wysokości. Obecnie elektrownia nie działa, ale była ona symbolem wielu ciekawych inicjatyw ekologicznych, które realizowali mieszkańcy Przysłopia i zakonnicy pod koniec XX i w pierwszej dekadzie XXI w.

Klasztor Zawoja Przysłop

Przysłop za nami się oddala, a droga asfaltowa dosyć szybko doprowadza nas do Zawoi Zakamień, gdzie na stokach góry zwanej Białym Kamieniem znajduje się Klasztor Karmelitów Bosych. Początki klasztoru sięgają czasów wojennych. W roku 1944 pochodzący z Zawoi o. Bernard Smyrak – jako wiceprowincjał zakonu – postarał się o budowę na podarowanej działce budynku klasztoru i drewnianej kaplicy. Początkowo był to ośrodek rekolekcyjny, natomiast na stałe zakonnicy pojawili się tutaj w roku 1954. W latach 70-tych XX w. wybudowano nieduży kościół klasztorny, a sam klasztor przyjął obecny wygląd w latach 80-tych. Spod kościoła zobaczymy piękny widok na Pasmo Policy.

Nieduży kościół jest p.w. Św. Józefa Robotnika i jego dużą rzeźbę zobaczymy w ołtarzu głównym. Wokół klasztoru zauważymy stacje Drogi Krzyżowej, co dodatkowo nadaje całemu miejscu klimat spokoju i wiary. Stacje zostały wybudowane przez okolicznych mieszkańców w latach 50-tych XX w. 

Trasa do Zawoi Dolnej

Czas schodzić do Zawoi Dolnej, do os. Marszałki. Odnajdujemy nasz czarny szlak. Będziemy nim schodzić ciągle w dół, głównie przez las. Po drodze natkniemy się na małe kapliczki zawieszone na drzewach oraz tablice ścieżki dydaktycznej utworzonej przez pedagogów ze szkoły podstawowej w Zawoi Gołyni.

Im niżej schodzimy tym bardziej góry przed nami „rosną”. Coraz większa i majestatyczna staje się Babia Góra i Polica. Po ok. 2 km od klasztoru docieramy do pierwszych zabudowań. Na skrzyżowaniu dróg skręcamy w prawo i teraz za tą drogą idziemy ciągle prosto.

Po ok 400 m docieramy do Izby Regionalnej, która działała przy szkole podstawowej. Oprócz tradycyjnych przedmiotów tutaj dzieci uczyły się kultury swoich dziadków. Niestety w ostatnich dniach zmarła osoba, która założyła i prowadziła tę izbę. Jeśli pojawią się nowe informacje dotyczące jej otwarcia i zwiedzania, to dopiszę je na końcu artykułu w informacjach praktycznych.

Ok. 200 m. od szkoły znajduje się most na rzece Skawica. Przechodzimy przez niego i za chwilkę dochodzimy do drogi głównej. Skręcamy w nią w prawo, aby po ok. 50 m. dotrzeć do przystanku busów. Jesteśmy w dolnej części Zawoi. Do Makowa Podhalańskiego możemy wrócić jednym z busów jadących do Krakowa i / lub Suchej Beskidzkiej.

Skoro ja szedłem na zachód, a ona na wschód, to gdzie się spotkaliśmy? W busie 🙂 Aby dojechać do Makowa wsiadłem do busa w Zawoi Dolnej, a ona przy skręcie do wsi Żarnówka. Pogoda nam obu dopisała, jesienne widoki również. Powiedziała mi, że wróci tutaj jeszcze i przejdzie tę trasę, którą ja przebyłem. Może i ty się skusisz? Zapraszam i polecam!

Informacje praktyczne (stan na 04.01.2021)

W zasadzie te informacje będą pokrywały się z danymi na temat Makowa Podhalańskiego. Zamieszczam tutaj link do wpisu o tym miasteczku. Na końcu tego artykułu odnajdziecie garść informacji o dojeździe, noclegach, atrakcjach. Tutaj jest link : Maków Podhalański

Osiedle Przysłop – strona internetowa: https://naszprzyslop.pl/

Kiedy odbywałem wycieczkę (jesień 2020), z przystanku Zawoja Marszałki odjeżdżały busy do:
– Katowic (dwa kursy rano, jeden popołudniu, przez Wadowice, Oświęcim, Mysłowice)
– Krakowa (wiele kursów, przez Maków Podhalański i Suchą Beskidzką, Sułkowice)
– Suchej Beskidzkiej (wiele kursów)

Przed planowaniem wyjazdu poszukaj na internecie najnowszych rozkładów jazdy. W obecnych czasach rozkłady i częstotliwość wyjazdów się zmieniają..

Przełęcz Przysłop YouTube

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.