Skansen w Zawoi, czyli pod babiogórską strzechą..

Babia Góra przyciąga ludzi jak magnes od setek lat. Do niej zmierzali poszukiwacze skarbów, badacze skał i przyrody, pasjonaci kultury. Na jej północnych stokach od wieków mieszkali biednie, ale godnie górale babiogórscy. O ile żyją oni tutaj do tej pory, o tyle ich dawne domostwa powoli zanikają, wypychane przez współczesne budownictwo. Dzisiaj pokażę wam kolejny azyl, w którym kilka babiogórskich strzech jeszcze dostojnie stoi i godnie prezentuje dawne bytowanie ludzi pod „Królową Beskidów”. To skansen w Zawoi.

W tym wpisie dowiesz się:

– gdzie leży skansen w Zawoi
– co zobaczymy w tym skansenie
– jakie atrakcje zaplanowano dla odwiedzających
– informacje praktyczne związane ze zwiedzaniem

Gdzie jest skansen w Zawoi?

Skansen nie jest położony w centrum Zawoi, ale na jej obrzeżach, w malowniczym przysiółku Markowa, na Markowych Rówieńkach, w pobliżu wejścia do Babiogórskiego Parku Narodowego. Taka lokalizacja ma swój urok; położenie z dala od drogi głównej, w pobliżu parku narodowego i na stoku okolicznych szczytów sprawia, że Królowa Beskidów pięknie wyjawia się zza dawnych, góralskich chałup.

Skansen w Zawoi, historia

W dawnych czasach największe górskie osady zwarcie były rozlokowane w dolinach rzek. Natomiast na stokach gór stały nieliczne, czasem samotne domy, zwykle jedno-pomieszczeniowe tzw. „letniaki” w których sezonowo mieszkali górale pracujący w polu na halach. Często towarzyszyły im zwierzęta. Później te chałupy z jedną izbą zamieniano na dwu- trzy-pomieszczeniowe. I właśnie trzy domy w zawojskim skansenie prezentują ten przysiółkowy typ zabudowań.   

O ile już we wspomnianym w innym wpisie w skansenie w Sidzinie liderami  byli Adam Leśniak i ks. Józef Świstek, o tyle w przypadku zawojskiego skansenu człowiekiem który zainicjował jego powstanie był Józef Żak. Pan Józef był ponoć „człowiekiem orkiestrą”, prezesem Babiogórskiej Fabryki Mebli i aktywnym działaczem PTTK. Wraz z zarządem PTTK podjął się on ratowania kilku starych domów, które jeszcze stały w Zawoi. W roku 1973 Oddział PTTK Ziemi Babiogórskiej któremu on prezesował zakupił grunt od rodziny Kudziów w Zawoi wraz ze stojącym na nim starym domem, pochodzącym z roku 1900.

Józef Żak

Taka lokalizacja była strzałem w dziesiątkę, a to ze względu na bliskie położenie masywu Babiej Góry, która dumnie stojąc w tle pięknie się prezentuje wraz z dawnym domostwem.. Dodatkowo skansen w Zawoi położony jest obok bramy/wejścia do Babiogórskiego Parku Narodowego, zatem wędrujący babiogórskimi ścieżkami mogą również przy okazji go odwiedzić.

Im bliżej naszych czasów, tym suski oddział PTTK nabywał coraz starsze domy. 13 lat później do wyremontowanego już domu Kudzi dołączył kolejny, tym razem zakupiony od rodziny Gancarczyków datowany na 1910 r., a stojący na sąsiedniej działce. Rozebrano go i przeniesiono na wcześniej zakupione obok pole.

Obszar zamieszkały przez górali babiogórskich jest niewielki, co za tym idzie będzie na nim niewiele dawnych pozostałości związanych z codziennym życiem babiogórskiego ludu. Dlatego też perełką było nabycie przez PTTK kurnej chaty Franciszka Stopiaka pochodzącej z roku 1815 wraz z dawnym wyposażeniem!

Oprócz trzech chałup w skład skansenu wchodzą: kuźnia z wyposażeniem, dawny spichlerz oraz kapliczka. Suski oddział PTTK zarządzał i udostępniał skansen do roku 2020. Obecnie zarządzanie nim przejęło Babiogórskie Centrum Kultury w Zawoi.

Skansen babiogórski im. Józefa Żaka, informacje ogólne.

Domy pod Babią Górą budowano z surowców, które były najbardziej dostępne, a więc drewno świerkowe lub jodłowe oraz kamień z którego tworzono wyższe lub niższe podmurówki. Najczęściej domy były z dachem dwuspadowym, budowane na zrąb, kryte dranicami, potem droższym gontem. Przed ścianą frontową często budowano tzw. „pogródek” – czyli drewniany lub kamienny pomost, doprowadzający np. do ganku.

Domostwa skierowane są na południe lub południowy wschód, czyli tam gdzie słońce wschodzi i się utrzymuje przez większość dnia. Między belkami tworzącymi ściany zauważymy mieszankę mchu i gliny, koloru białego, czasem barwionej na niebiesko. Do środka najstarszych domów prowadzą niskie, zaokrąglone drzwi.

Zdarzało się, że babiogórcy budowali domy „na dwa końce”. O co chodzi? Sień będąca na środku domu dzieliła go na połowę. Zarówno po lewej, jak i po prawej jej stronie były pomieszczenia gospodarcze i mieszkalne. Taki dom był przystosowany do zamieszkania przez dwie rodziny.

Przez budynek przebiegała belka zwana sosrębem. Pełniła ona funkcję wzmacniającą. Również na niej często wyryto różne wzory ozdobne (np. rozety) oraz datę budowy domu.

Babiogórskie „boisko”

Boisko kojarzy nam się z piłką nożną. Ale to słowo używano również pod Babią Górą do określenia pomieszczenia w chałupie, które oddzielało część gospodarczą od części mieszkalnej. Babiogórskie „boisko” mogło posiadać dwie bramy: z tyłu i z przodu, aby wóz z paszą, sianem, słomą, mógł do niego wjechać.

Te rolne produkty „wyrzucano” na strych, gdyż w zimie były pokarmem dla zwierząt. Dodatkowo zimą, podczas niepogód na „boisku” pracowano: darto pierze, młócono zborze cepami, obrabiano len, ale również było to przestrzenne miejsce do zabawy dla dzieci i organizacji potańcówek, szczególnie podczas wesela.

Boisko” de facto dzieliło dom na dwie części: mieszkalną i stajnię. W mieszkalnej części odnajdziemy izbę czarną – czyli kuchnię i izbę białą – można powiedzieć pokój reprezentacyjny gospodarzy. W izbie czarnej bardzo często nie było podłogi, tylko ubita glina (tzw. klepisko). Podłoga z desek pojawiała się natomiast w izbie białej.

Skansen w Zawoi to 3 domy, kuźnia, spichlerz i kapliczka. Poniżej pokrótce zaprezentuję wam poszczególne obiekty, a zaczniemy od najstarszego domu należącego do Franciszka Stopiaka.

Chata Stopiaka

To najstarszy obiekt w skansenie z ok. 1815 r. Była typowo kurną chatą – czyli nie posiadająca komina. Dym z pieca snuł się po domu, a kiedy było go już w nadmiarze, został uwalniany przez mieszkańców poprzez otwór w suficie. W ten sposób dym przedostawał się dalej do otworów w dachu – tzw. dymników.

Warto wspomnieć o tym, że snujący się dym pełnił rolę konserwującą cały dom. M.in. dzięki unoszeniu się tuż pod dachem – konserwował on gont, który ten dach tworzył. Dzięki temu rzadko wymieniano gont na dachu, a pamiętajmy, że był on drogi. Po lewej stronie od „boiska” jest pomieszczenie, które dawniej spełniało funkcję stajni, a obecnie odnajdziemy w nim wystawę oleodruków oraz narzędzie do cięcia drewna.

Po prawej stronie „boiska” odnajdziemy izbę czarną, w której ludzie mieszkali na co dzień i pracowali, oraz izbę białą – wykorzystywaną tylko odświętnie.

Chałupa Kudzi

To dom z roku 1900, w którym jeszcze niedawno znajdowała się wystawa związana z historią turystyki oraz biuro społecznego przedstawiciela Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej. Wystawę przekazano do Muzeum Turystyki Górskiej działającym przy schronisku na nieodległych Markowych Szczawinach, natomiast w wolnych salach zaplanowano utworzyć dwie stałe wystawy związane z pasterstwem oraz obróbką i wykorzystaniem lnu.

Chałupa Gancarczyka

Datowana na rok 1910, z pomostkiem z dużych głazów prowadzącym do stylowego ganku i podmurówką, która niweluje nierówności terenu. Z boku wybudowano szopę służącą do przechowywania np. drewna na opał. Od południa posiadała część mieszkalną (izby) a od północy – część gospodarczą z komorą.

Budynek został nieznacznie przebudowany i dostosowany do współczesnych potrzeb. Jest to obiekt z biurem skansenu, ale i salami w których Babiogórskie Centrum Kultury planuje organizację ciekawych zajęć. Odnajdziemy tutaj izbę warsztatową oraz przygotowaną specjalnie dla dzieci etnopracownię. Szczegóły – w informacjach praktycznych.

W korytarzu po lewej stronie dostrzeżemy zdjęcie Józefa Żaka. Po prawej stronie zauważymy obraz z postacią hr. Aleksandra Starzeńskiego – międzynarodowego sędziego narciarskiego, który zginął na Babiej Górze w 1951 r.

Kuźnia

W dawnej kuźni postawionej na kamiennej podmurówce dostrzeżemy najważniejsze narzędzia kowala, w tym kowadło i szczypce. Również ze względów pożarowych podłoga nie była wykonana z drewna, ale tworzyła ją ubita glina, czyli „klepisko”. Została ona wybudowana w konstrukcji zrębowej i posiada dwuspadowy, wydłużony z przodu dach. 

Spichlerz

W zasadzie składa się on z kamiennej podmurówki oraz części drewnianej. Murowana piwnica jest częściowo zagłębiona w ziemi, dzięki czemu utrzymywała ona stałą temperaturę. W ścianie bocznej zobaczymy wsyp, którym wsypywano do piwnicy ziemniaki. Część drewniana kiedyś była przykryta gontem, a obecnie dachówką gromadziła zapasy na okres zimowy.

Ławeczka z pewnym miłym panem…

W Chałupie Gancarczyka możecie zauważyć taką oto tablicę:

Postać Wawrzyńca Szkolnika spróbowano przedstawić w formie rzeźby, którą zauważymy pod spichlerzem. Właśnie tam na ławce Wawrzyniec sobie siedzi i patrzy w dal na góry. A kim on był? Urodził się on w 1842 r. w nieodległej Skawicy. W szkole ludowej uczył się przez 3 lata, popołudniami pomagał rodzinie w polu, a wieczorami sam się uczył, czytał. Dzięki samozaparciu i zdobywaniu wiedzy od roku 1870 sam zaczął uczyć wiejskie dzieci czytania, pisania, liczenia, historii.

Od roku 1875 Wawrzyniec dzielnie przemierza babiogórskie ścieżki i inne beskidzkie trasy z badaczem przyrody – Hugonem Zapałowiczem. Znakował również szlaki turystyczne i był strażnikiem przyrody. Zmarł w roku 1908. W pobliżu ławeczki odnajdziemy kierunkowskazy szlaków pieszych PTTK oraz ścieżek dydaktycznych okalających stoki masywu Babiej Góry i okolicznych pasm.

Informacje praktyczne
Skansen w Zawoi, adres

Zespół Budownictwa Drewnianego im. Józefa Żaka
Skansen w Zawoi, 34-222 Zawoja 776
Tel: 33 877 50 66
email: bck@zawoja.pl
Strona internetowa: http://www.bck.zawoja.pl/

Samochód

Aby dotrzeć do skansenu kierujemy się za główną drogą do Zawoi – Widły, gdzie na jedynym we wsi rondzie skręcamy w prawo, w stronę Zawoi-Markowej. Po przejechaniu ok. 2 km. docieramy do „małych widełek” na których skręcamy za główną drogą w lewo i jedziemy do końca tej szosy, którą osiągamy po niecałych 2 km. Docieramy do płatnego parkingu.   

Bus

Zawoja utrzymuje połączenia busowe z Suchą Beskidzką i Krakowem. Busy jadą przez Maków Podhalański. Wystarczy wsiąść do busa obsługiwanego przez firmę X-bus dojeżdżającego do Zawoi Markowa. Kupujemy bilet do ostatniego przystanku, który znajduje się obok wyżej wspomnianych parkingów.

Jak tylko dotrzemy do końca drogi – zobaczymy po lewej i prawej stronie płatne, niestrzeżone parkingi (parkomaty). W oddali zobaczymy wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego, gdzie w sezonie zakupimy bilet wstępu. Obok parkingu znajduje się plac zabaw. Wąska, ale asfaltowa droga w prawo zaprowadzi nas do skansenu, który osiągniemy po ok. 200 m.

Skansen w Zawoi, godziny otwarcia

Skansen w Zawoi jest otwarty od 27 czerwca do 30 września, ale zwróćcie uwagę na poniższe godziny i dni tygodnia. Poniedziałek – dzień wewnętrzny.

– od 27.06. do 31.08: od wtorku do piątku (godz. 11.00-17.00),
– od 27.06. do 31.08: sobota-niedziela (godz. 10.00-18.00)
– od 01.09. do 30.09: piątek – niedziela (godz. 11.00-16.00)

W miesiącach październik-grudzień: tylko rezerwacje grupowe ustalane telefonicznie lub mailowo.

Skansen w Zawoi, cennik (stan na 01.10.2020)

Zwiedzanie rozpoczyna się o pełnych godzinach, lub po zebraniu się grupy min. 5 osób.

Cena zwiedzania bez przewodnika: 3 zł.
Cena zwiedzania z przewodnikiem: dorosły 8 zł, studenci, emeryci i renciści – 6 zł (za okazaniem legitymacji), dzieci i młodzież szkolna – 5 zł (za okazaniem legitymacji), dzieci do lat 3: bezpłatnie,
– osoby z Legitymacją Osoby Niepełnosprawnej – zwiedzanie z przewodnikiem: 3 zł – dzieci i młodzież szkolna, 4 zł – dorośli (obiekty nie są dostosowane do potrzeb osób poruszających się na wózkach inwalidzkich i dla osób z wysokim stopniem niepełnosprawności ruchowej)
– z Kartą Dużej Rodziny: 2 zł zwiedzanie bez przewodnika.
– pracownicy muzeów: bezpłatnie (za okazaniem legitymacji),

Skansen w Zawoi, atrakcje dla dzieci

Na dzieci czekają drewniane zabawki, góralskie szarady i zgadywanki, skrzynie pełne zbójnickich skarbów, Babiogórska Tablica Manipulacyjna, pasterskie Instrumenty, kącik szachowy, instalacja Pomponowa, niesforne Owce (te które uciekły bacy z Barankowej i postanowiły zamieszkać w skansenie), wiejska zagroda.

UWAGA! Pracownia dostępna w godzinach otwarcia skansenu dla rodzin i turystów indywidualnych. Zorganizowane grupy młodszych dzieci, tylko po uprzedniej rezerwacji z minimalnie tygodniowym wyprzedzeniem.

Skansen w Zawoi Markowej, warsztaty dla zwiedzających – wybrane propozycje

Jak widać – skansen w Zawoi to nie tylko dawne domy; możemy je aktywnie zwiedzić poznając nie tylko budownictwo ale i inne góralskie aktywności. Jakie nowy zarządca zaplanował warsztaty i atrakcje? Poniżej wymieniam kilka z nich.

Opowieść o chlebie – uczestnicy dowiadują się jak pozyskiwano i obrabiano zboże, zanim powstał chleb. Poznają sprzęty, wyrabiają podpłomyki, które następnie pieczone są na blasze i podawane z kawą zbożową.

Lniana plątanina – warsztaty poświęcone są uprawie i obróbce lnu, który był podstawą do wyrobu płótna i dalej ubrania. Na dużym ramie tkackim uczestnicy wykonują po kawałku tkaniny a następnie skomponują prace plastyczne przy użyciu lnu: ziarenek, pakuł, główek lnu, łodyg, kawałków płótna itp.

Wianek na talerzu – warsztaty artystyczne poświęcone sztuce ręcznego zdobienia naczyń. Uczestnicy otrzymują miseczki lub kubeczki, które własnoręcznie zdobią.

Zabawa z gałgankami – warsztaty poświęcone zabawkom szmacianym, które dawniej dzieci wykonywały z resztek materiałów.

Kto ma owce ten ma co chce – zajęcia mają formę gry edukacyjnej podczas której uczestnicy dowiadują się, jakie było znaczenie stada owiec dla tradycyjnych społeczności, co wyrabiano z wełny, jak nazywały się owcze sery i jaka hierarchia panowała wśród pasterzy. Na zakończenie wykonają pamiątkę z filcu, która zabiorą do domu.

W poszukiwaniu kwiatu paproci (warsztaty sezonowe) – uczestnicy otrzymują pakiet 4-6 zadań do wykonania w różnych zakątkach skansenu. Potem uczestnicy z różnych materiałów projektują swój własny kwiat paproci, który stanowi pamiątkę z zajęć.

Zobacz wpis o skansenie w Sidzinie

Skansen w Zawoi, YouTube

2 komentarze

  1. Brawo za wspaniały opis, wiadomości i śliczne fotki !!! Jeśli wirus minie do maja to od razu robię wypadową MAJÓWKĘ na conajmniej trzy dni. Serdecznie pozdrawiam autora z tab len7 cd i życzę miłej nocy i nowego tygodnia!!! 26. XC. 20 p 23.09′ c zH Kok od Ka Pa Ur 121-048 f jp wt 1y 13m. now Fa nieb. Józek P.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.